niby przeprosiny
5 września tj. poniedziałek byliśmy w mieście w którym studiujemy. Ostatnio bardzo często wspomina miniony rok w akademiku. Jak oglądaliśmy razem filmy, wipeout czy seriale. Jak piłam z Nim piwo. I wspólne kąpiele pod prysznicem. W następny poniedziałek On wyznawał mi Miłość. Przekonywał mnie że mnie Kocha. Bo ja przestałam w to wierzyć. W sumie już w niedzielę źle się zaczęło dziać. Oczywiście był czuły. Ale teraz problemem jest to, że nie mogę na Niego liczyć. W tygodniu poprzedzającym tę niedzielę spotkaliśmy się tylko raz. Wracając do domu o niepóźnej godzinie od rodziny On zasugerował (jak później tłumaczył nieświadomie), że chce już wracać do domu. Tak. Byłam zła. Wtedy jeszcze pojechał gdzieś na chwilę (wiem gdzie, ale nie o to chodzi, bo to nic złego). Napisałam Mu, że już nie mam siły. W niepewności poszliśmy spać. Kolejny dzień był smutny. Ale On przyćmił nasz/mój problem swoim rodzinnym. Spotkaliśmy się w poniedziałek. Pojechaliśmy do C. Spacerowaliśmy po parku. On mnie trzymał. Ja miałam ręce włożone do kieszeni. Czułam, że to koniec. Usiedliśmy na ławce. On mnie przytulał. Kładł głowę na moim ramieniu. Mocno przytulał. Całował. Mówił, że mnie Kocha. Jeszcze wcześniej wyszłam z propozycją wyjazdu do Częstochowy. Bo mam problemy. On powiedział, że w samochodzie się nie wyśpi. Chciałam jechać moim samochodem. Widocznie Jego sen jest ważniejszy niż moje problemy. Wtedy siedząc na ławce powiedziałam Mu, że ja też chciałabym żeby było tak jak kiedyś. Wtedy On sam mi kilka razy pisał i obiecał, że kiedyś sami pojedziemy do Częstochowy. Tak jakby chciał dziękować Bogu. Jakby ta podróż wiele znaczyła. Zapomniał o tym. Przytulił mnie kiedy Mu o tym przypomniałam. W następnym dniu także się spotkaliśmy. Przez cztery dni wyznawał mi Miłość. A ja wciąż chciałam się z Nim rozstać. Najpierw od razu. A potem doszłam do wniosku, że może lepiej miesiąc przeczekać. Niby takie rozstanie. Dystans. Czas na przemyślenie. Ale On później tak się zachowywał jakby nie było problemu. Powiedziałam Mu o tym. Przytulał. Oznajmił, że ma tego świadomość, ale co On ma zrobić. Stwierdziłam, że jest słaby, ze jeżeli nie chce się starać, to niech od razu zrezygnuje, bo teraz Mu tak łatwo nie pójdzie. A chyba poszło. Ale pocałunki już nie smakują tak samo. Nie pozwalam się dotykać. Nie potrafię. A On tak Całuje i przytula. To nic. Zwraca się do mnie czule. Ale to nic. Nie pozwolę się dotknąć. Nie chce żeby spał u mnie na weekendach. Teraz nie chcę. A on wciąż nie domyśla się, dlaczego teraz nie dotykam Jego ciała. Nie całuję tak jak przedtem. Bo się cholernie zawiodłam. Nie mam w Nim wsparcia. Dwa tyg temu w niedz. odwoziliśmy znajomego K.
W tą niedziele byliśmy niedaleko Z. Z częścią rodziny. Lepiej byłoby gdybyśmy sami pojechali, bo spędzilibyśmy ze sobą więcej czasu. Często zatrzymywał się i przytulał mnie mocno. Całował równie "mocno". Lubię. Świetnie było. Potem pojechaliśmy do J. Często jeździmy do J. Spacerujemy. Lubimy to. I jemy lody. Przepyszne:) staram się nie stwarzać sytuacji intymnych. On to zauważa. Ale skoro nie widzi o co chodzi, co się dzieje ze mną u mnie we mnie, to nie martwi mnie to, że w pewien sposób Go ranię. Na pożegnanie pocałował mnie tak delikatnie. Ostatnio bardzo często mnie całuje. I przytula. Ma do mnie trochę żalu, ze niewiele Mu opowiadam co się u mnie dzieje. Przecież On tego nie rozumie. Nie chce na razie mówić. Wczoraj kiedy stwierdziłam, że bardziej ceni swoją prace niż moją zbulwersował się nieco. Milczeliśmy. Po chwili położył dłoń na moją nogę. Niby przeprosiny.
Taki sztucznie ratowany związek. Tak mi się wydaje. Ale widzę, że On rzeczywiście nie chce się ze mną rozstać. Bardzo to widać.
A ja myślę: po co taki związek, gdzie Jego problemy są ważniejsze, On jest bardziej poszkodowany, a ja nie mam w Nim wsparcia.
julita 26/09/2011 22:51:41 [Powrót] Komentuj
Zdjęcia pobrane z Foto_Decadent
Wszelkie prawa zastrzeżone! Wspierane przez Blog & instrukcje na bloga
Menu
Strona głównaLinki
Archiwum
2012Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
2009
Sierpień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
