Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
jak dziecko

jak dziecko

Jestem wkur*****. A może i byłam. Albo nie aż tak bardzo, jak to może być możliwe. Chociaż brzuch mnie boli. Powód: ON. OCZYWIŚCIE. Czuję gorycz. A myślałam, że jest coraz lepiej. Może gdyby mi powiedział co jest nie tak.
Po południu byliśmy razem. Tak ok. 3 godziny. Później wróciłam do domu, żeby pofarbować Babci włosy. Po godzinie znowu się spotkaliśmy. Pojechaliśmy do O. Zjedliśmy i pojechaliśmy do C. Kupić jakieś ciastka, sok. Była godzina 21. Niedużo po 21. Od słowa do słowa powiedziałam, że może lepiej będzie, jak mnie odwiezie do domu. Bo zazwyczaj jak jedziemy coś zjeść, to już później nie jedziemy do Niego. On od razu odwozi mnie do domu. Oczywiście dla mnie to zawsze było za krótko. Ale w końcu jakoś mi przeszło. I powiedziałam Mu o tym, że czuje się trochę niezręcznie, bo zawsze mnie odwoził do domu i nigdy tak późno nie przyprowadzał do siebie (dla mnie to nie jest późno, ale nie chcę żeby Jego rodzice np. się złościli, choć nie wiem czy tak jest, no ale chciałam się przez to dowiedzieć). Zawrócił. Powiedziałam, że tym potwierdził moje obawy. Nabrał powietrza, ale ostatecznie nic nie powiedział. Po raz kolejny potwierdzając moje myślenie. Nawet nie sprzeciwił się. jak np zawróciłabym i pojechałabym na Jego miejscu do swojego domu. Pokazałby że... chce ze mną spędzić ten wieczór. Albo lepiej bym się czuła gdyby mi np powiedział, że ... zresztą. U Jego brata był kolega. I to nic nie przeszkadzało. Kurwa mać! Najchętniej napisałabym do Niego i wykrzyczała Mu to. Ja naprawdę jestem dla Niego dla "zabicia" czasu.
A dzień zaczął się tak fajnie. Podczas mszy zaczepiał mnie i dążył do tego, żebym dała Mu swoją dłoń w trakcie kazania. Dałam. Bawił się moimi kostkami, ściskał na różne sposoby i bawił się palcami. Cały czas mnie zaczepiał. Uśmiechał się. Mrugał okiem. Lubię to. Gdy byliśmy u Niego szukał bliskiego kontaktu. Ja leżałam na boku ze zgiętymi nogami, a On usiadł na swoich nogach przede mną, włożył ręce pomiędzy moje nogi i położył na zewnętrznej głowę. W skrócie, przytulił się do mojej nogi. Ale On naprawdę mnie nie słucha. Nie zależy Mu na częstych, dłuższych spotkaniach. To mnie boli. Bo skoro jesteśmy już tak blisko ze sobą, to trzeba być konsekwentnym. A nie jak dziecko.

julita 16/10/2011 23:09:02 [Powrót] Komentuj




Szablon wykonany przez Asię dla Szablony.Blogowicz.Info.
Zdjęcia pobrane z Foto_Decadent
Wszelkie prawa zastrzeżone! Wspierane przez Blog & instrukcje na bloga